close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

     

  • AKTUALNOŚCI

  • 3 stycznia 2019

    Był wieloletnim urzędnikiem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Swoje życie zawodowe poświecił polskiemu dziedzictwu poza granicami Polski zarówno na Wschodzie i na Zachodzie.

    W lyońskim okręgu konsularnym w ciągu ostatnich lat był współtwórcą przestrzeni Muzealnej Witolda Gombrowicza w odrestaurowanej przez MKiDN willi Alexandrine w Vence. Aktywnie wspierał uzyskanie funduszy na stalą wystawę poświęconą Liceum Polskiemu w Villard-de-Lans.  Był głównym negocjatorem pozyskania kolekcji rzeźb oraz archiwów Augusta Zamoyskiego zgromadzonych w opactwie Sylvanes. Jego dzieła będą służyć przez lata polskiej kulturze, polsko-francuskiej współpracy. Cześć jego pamięci.

     

     

    Był wieloletnim urzędnikiem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jednym z tych, którzy współtworzyli nowy resort kultury po transformacji politycznej. Absolwent historii sztuki Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie od początku poświecił swoje życie polskiemu dziedzictwu kulturowemu poza granicami Rzeczypospolitej. Jacek Miler był budowniczym. Odbudowywał polskie kościoły, restaurował cmentarze, odzyskiwał zbiory, tworzył muzea i instytucje. Na Ukrainie, Białorusi czy na Litwie nie ma pewnie polskiego zabytku, polskiej pamiątki której Dyrektor Miler nie tylko by nie znał, ale nie próbował przywrócić świetności lub przynajmniej zachować:  katedra i Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, Kolegiata w Żółkwi, Kolegiata świętej Trójcy w Ołyce na Wołyniu, katedra w Grodnie, cmentarz na Rossie w Wilnie…Odzyskiwał dla Polski cenne (czasem zrabowane)  zbiory przekonując zwierzchników, ze warto w te działania inwestować nie tylko energię ale i fundusze. W jego departamencie powstał portal http://www.dzielautracone.gov.pl, nowoczesne narzędzie poszukiwania zrabowanych dziel sztuki. Wspierał najważniejsze polskie instytucje emigracyjne skupione Stałej Konferencji Muzeów Archiwów i Bibliotek na Zachodzie. Był wielkim orędownikiem zachowywania śladów Polaków i polskiej kultury tam gdzie powstawały, podkreślania wkładu w kulturę lokalną, a tym samym uniwersalną; kulturę dialogu i różnorodności, powoływania instytucji wspólnych, żywych, edukacyjnych, skutecznych, budowania wokół nich platformy konkretnej współpracy.  W tym duchu Jacek Miler współtworzył polskie placówki muzealne za granica: Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu, Josepha Conrada w Berdyczowie, Józefa Ignacego Kraszewskiego w Dreźnie. By sprawniej realizować projekty mające na celu zachowanie polskiego dziedzictwa poza granicami, przyczynił się do powołania Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą – Polonika.

     

    Polskie dziedzictwo kulturowe w Francji zawdzięcza Jackowi bardzo, bardzo wiele: Instytut oraz Fundacja Kultury Paryskiej w Maison Lafitte, Biblioteka Polska w Paryżu, Towarzystwo Opieki nad Polskimi Pamiątkami i Grobami Historycznymi we Francji. W lyońskim okręgu konsularnym Jacek Miller był ojcem chrzestnym trzech niezwykłych projektów,  przy których mieliśmy zaszczyt z nim współpracować:  Przestrzeni Muzealnej Witolda Gombrowicza w willi Alexandrine w Vence inaugurowanej w 2017 roku, stałej ekspozycji poświęconej  Liceum polskiemu w Villard –de-Lans, projekt, której inauguracja planowana jest w 2019 roku oraz sprowadzenia do Polski kolekcji rzeźb Augusta Zamoyskiego z opactwa Sylvanes. Jacek Miler dokonywał rzeczy, które planowano i dyskutowano przez lata, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie, pozostawały w sferze szczytnych projektów, na papierze. On – jak zacytowano we wspomnieniu na stronie MKiDN - postawił pomnik trwalszy niż ze spiżu. Niby nie ma ludzi niezastąpionych. Obawiam się, że tak nie jest. Przedwczesne odejście Dyrektora Jacka Milera to wielka strata dla polskiego dziedzictwa we Francji, za granicą, dla polskiej kultury, dla Polski.  Jego schedą jest jednak grono wielu współpracowników, których zaraził swą pasją, swoim uporem i skutecznością, działających na Wschodzie i na Zachodzie, w kościołach, muzeach, bibliotekach, archiwach, na aukcjach, na cmentarzach, wszędzie tam gdzie można odnaleźć polskie ślady.  Tę kontynuację jesteśmy mu winni. Jego pamięci. Niech odpoczywa w pokoju.

     

     

    Joanna Kozińska-Frybes

    Konsul generalny

    miller

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: