close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

     

  • #5 ZYGMUNT LUBICZ-ZALESKI

  • Mediator kulturowy pomiędzy Francją a Polską w XX wieku i dyrektor Liceum polskiego w Villard-de-Lans podczas II wojny światowej.

    Zygmunt Lubicz-Zaleski jest bez wątpienia jedną z najważniejszych osobowości w relacjach francusko-polskich w XX wieku. Już od przyjazdu do Francji w 1910 roku (gdzie schronił się, aby uniknąć prześladowań politycznych ze strony policji carskiej, która ścigała go za tajne i niepodległościowe działania) aż do śmierci w Paryżu w 1967 roku, tworzył i pracował nad wdrożeniem oraz zapewniał kompetentne i skuteczne zarządzanie wieloma instytucjami kulturalnymi i naukowymi. Przyczyniły się one w ogromnym stopniu do promowania obecności języka i kultury polskiej we Francji, biorąc tym samym udział w rozwoju relacji francusko-polskich.

     

    W czasie pierwszej wojny światowej, pomimo niezbyt sprzyjającego klimatu dla „polskiej sprawy”, udało mu się uzyskać od dyrekcji Ecole des Sciences Sociales w Paryżu pozwolenie na zorganizowanie cyklu konferencji poświęconych Polsce, jej historii i kulturze. W latach 1918-1919 był redaktorem pisma „Polak”, publikowanego przez armię polską (Armia Hallera), która tworzyła się we Francji w związku z dekretem z czerwca 1917 r. wydanym przez Prezydenta Poincaré.

     

    Pod koniec wojny pracował nad organizacją nauczania języka polskiego na francuskich uniwersytetach, najpierw w Instytucie Języków Orientalnych w Paryżu, a następnie w innych ośrodkach uniwersyteckich. W 1923 roku otrzymał dotację od rządu polskiego, co pozwoliło mu zorganizować sekcję języka polskiego w nowo utworzonym Instytucie Języków Słowiańskich. Od 1924 r. był jego kierownikiem. Dwa lata później polski rząd mianował go kierownikiem specjalnej delegacji, której zadaniem było koordynowanie wszystkich polskich instytucji naukowych i edukacyjnych we Francji, w tym sławnej Polskiej Biblioteki w Paryżu oraz różnych placówek szkolnych i uniwersyteckich. Kilka lat później, w roku 1934, założył wraz z dwoma przyjaciółmi Polski, tłumaczem i pisarzem Paulem Cazin oraz historykiem Henri de Montfort, Ośrodek Studiów Polskich w Paryżu.

     

    Będąc przyjacielem wielkich Polaków, takich jak pianista i polityk Ignacy Paderewski czy pisarz Henryk Sienkiewicz (literacka nagroda Nobla w 1905 r.), jak również wielu artystów i intelektualistów z obu krajów, Zaleski stał się kluczową osobą w relacjach kulturowych pomiędzy Francją a Polską w okresie międzywojennym. W celu ukoronowania kariery akademickiej i intelektualnej Uniwersytet Warszawski mianował go w 1935 roku profesorem.

     

    We wrześniu 1939 roku II wojna światowa zaskoczyła go w Polsce, gdzie spędzał wakacje w domu rodzinnym. Wezwany na początku 1940 roku przez polski rząd, który znajdował się na emigracji we Francji, rozpoczął w towarzystwie swojego syna Andrzeja długą, niebezpieczną i uciążliwą wędrówkę pieszą do Paryża. Pomimo że kulał z powodu upadku z konia, podjął się przejścia przez Karpaty zimą.

     

    Gdy doszedł do Francji został poproszony o utworzenie i objęcie kierownictwa nad wyjątkową instytucją szkolną, polskim liceum w Villard-de-Lans, które rozpoczęlo działalność na jesieni 1940 roku. Była to jedyna placówka szkolna w całej okupowanej Europie, w której nauczano języka polskiego. Kilkuset uczniów zdało w niej maturę. W czerwcu 1941 roku Zaleski został przewodniczącym Towarzystwa Opieki nad Polakami we Francji, organizacji utworzonej w celu zastąpienia polskiego Czerwonego Krzyża, rozwiązanego na rozkaz Niemców. Od tamtej pory zajmował się losem wszystkich Polaków, którzy schronili się we Francji nadzorując w dalszym ciągu lektoraty języka polskiego na uniwersytetach w Wolnej Strefie: w Grenoble, Lyonie, Montpellier i Tuluzie.

     

    Zaleski łączył wiele funkcji z działalnością w Ruchu Oporu, co zwróciło uwagę Gestapo. W marcu 1943 roku został zatrzymany przez Włochów, przewieziony do więzienia w Fresnes (gdzie był torturowany i utracił wzrok w jednym oku w wyniku okrutnych przesłuchań) i ostatecznie deportowany do obozu w Buchenwald. Po wojnie postanowił zostać we Francji. Nadal brał aktywny udział w wielu stowarzyszeniach i instytucjach, m.in. w Polskim Towarzystwie Historyczno-Literackim. Zmarł w Paryżu w 1967 roku.

     

    „We wrześniu 1940 roku /…/ wezwano mnie do Tuluzy /…/ i poproszono o zorganizowanie polskiego liceum dla polskiej młodzieży, która uciekła z Polski /…/. Nowe liceum zostało otwarte18 października w Villard-de-Lans. W trakcie uroczystości Ambroise Jobert reprezentował zarówno prefekta Didkowskiego jak i rektora Sarrailh. Wygłosił swoje przemówienie po polsku (wywołało to zdziwienie młodzieży, w większości nieprzychylnie nastawionej do Francji i Francuzów). Nastąpiły w moim życiu trzy lata szkolne /…/ nowej działalności i pedagogii. Ja sam nauczałem również literatury w wyższych klasach./…./ Odnośnie organizacji w Villard-de-Lans, główny korpus stanowiły kobiety. Były to przede wszystkim /…/ pani Jadwiga Gostyńska (siostrzenica byłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Ignacego Mościckiego), /…/ inspektor Jadwiga Aleksandrowicz, /…/ Jadwiga Stefanowicz, /…/ Zosia Łukasiewicz,/…/ Bola Keller, /…/, inżynier Kozłowska, /…./ odważna Marysia Berger i nasza sławna kucharka Józefowa.”

     

    (Fragment świadectwa Zygmunta Lubicz-Zaleskiego pochodzi z dzieła: Nasza szkoła – Pamiętniki z Polskiego Liceum im. Cypriana Norwida w Villard-de-Lans 1940-1946, Kolekcja pamiętników Villard, czerwiec 2017). Więcej informacji o liceum znajduje się na stronie http://www.lycee-polonais.com/

     

    M.F. październik 2017

     

     

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: