close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

     

  • #7 POLSCY OCHOTNICY Z AMERYKI LĄDUJĄ W BORDEAUX

  • Żaglowiec „Dar Młodzieży”, który w środę 23 czerwca zawita w Bordeaux, nie będzie pierwszym okrętem wypełnionym Polakami, cumującym w porcie stolicy Akwitanii. Sto lat temu, na przełomie 1917 i 1918 roku,  mieszkańcy Bordeaux witali uroczyście wiele okrętów przybyłych z drugiej strony Atlantyku z młodymi polskimi ochotnikami, którzy zaciągnęli się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i nawet w Brazylii, aby wziąć udział w walce o obronę Francji.

     


    Pierwszy transport dotarł do portu w Bordeaux 27 grudnia 1917. Miasto zostało ozdobione polskimi flagami. Kiedy ukazał sie statek, nasi muzycy z obozu w Sillé odegrali hymn narodowy „Jeszcze Polska...”. W odpowiedzi, Polacy z Ameryki zaintonowali inną pieśń patriotyczną: „Boże coś Polskę...”. Towarzyszący mi pułkownik Mokiejewski, zazwyczaj wesoły i jowialny, spoważniał, a w jego oczach pojawiy sie nawet łzy wzruszenia. Niebawem zejść miało na ląd 1200 członków „Sokoła1 ” ubranych w ofiarowane przez Kanadę mundury; ich powaga i biegłość w manewrach budziły wielki podziw Francuzów” pisał kapitan Władysław Jagniątkowski, francusko-polski oficer przysłany specjalnie, by ich powitać w imieniu Misji francusko-polskiej.


    Wincenty Skarżyński, jeden z ochotników, który był wtedy na pokładzie statku „Niagara”, tak to wspominał: „Dotarliśmy do Bordeaux 27 grudnia; następnego dnia zeszliśmy na ląd; Zostaliśmy powitani przez delegację misji francusko-polskiej /.../ i orkiestrę 12 trębaczy oraz przez władze miejscowe. Był też obecny batalion Senegalczyków, podobno sprowadzony przez francuskie dowództwo wojskowe, na wypadek gdyby trzeba było ujarzmić tych „niesfornych Polaków”. Te wzniosłe chwile, kiedy wpływaliśmy do portu, kiedy orkiestra zagrała hymn narodowy, są nie do zapomnienia.”

     


    W sumie od grudnia 1917 do kwietnia 1918 wyokrętowano w Bordeaux ponad 20 000 polskich żołnierzy, którzy dołączyli do nowej Armii Polskiej we Francji, stacjonującej w obozie Sillé-le-Guillaume w departamencie Sarthe. Stało sie to możliwe dzięki odważnej decyzji Prezydenta Francji Raymonda Poincaré, który podpisał w czerwcu 1917 specjalny dekret, umożliwiający utworzenie tej armii. Była to diametralna zmiana stanowiska, gdyż w 1914 roku, w momenie wybuchu wojny, Francja nie wydała zgody na tworzenie polskich oddziałów na swym terytorium, by nie podpaść swemu rosyjskiemu sojusznikowi. Niemniej, liczni wówczas polscy emigranci we Francji (która ich solidarnie przyjmowała przez cały wiek XIX), gorąco pragnęli walczyć zarówno dla Francji, jak i o niepodległość swej ojczyzny. Państwo polskie zniknęło z mapy sto lat wcześniej, wskutek rozbiorów dokonanych przez sąsiednie mocarstwa, Rosję, Prusy i Austrię. Władze francuskie pozwoliły Polakom na udział w walce jedynie jako ochotnikom zaciągniętym tylko na czas wojny do Legii Cudzoziemskiej. Po krótkim szkoleniu wojskowym, słynni „Bajończycy” zostali wysłani na front już jesienią 1914 roku. Większość z nich poległa w boju.

     


    W 1917 roku Francja odczuwała trudności z rekrutacją ochotników do nowej armii. W październiku stawiło się ich zaledwie kilkuset. W tej sytuacji postanowiono zwrócić się do licznej polskiej emigracji w Ameryce. Udała się  tam francusko-polska delegacja (zob. Artykuł nr 4, „Misja Stefana Rejera w Stanach Zjednoczonych”). Pomysł, by tam prowadzić rekrutację był tym bardziej  uzasadniony, że przywódcy amerykańscy od początku wojny wspierali tworzenie paramilitarnych organizacji polskich emigrantów i zachęcali do ich rozwoju.

     


    Wynik był imponujący. W lutym 1918 liczebność nowej armii wynosiła już 16 000 tysięcy żołnierzy. Niebawem było ich ponad 60 000, skupiając ochotników nie tylko z Ameryki, ale i z Anglii, Holandii, Włoch, Serbii, Japonii i nawet z Syberii. Także z samej Francji: jeńcom wojennym, Polakom wcielonym siłą do armii niemieckiej i austriackiej, osadzonym od wiosny 1915 roku w osobnych obozach jenieckich (np. w Le Puy en Velay lub Montluçon) zapewniono możliwość zaciągnięcia się do Armii Polskiej we Francji.

     

     

     


    M.F. czerwiec 2018
     

     

    _________________

     

    1. Towarzystwo Gimnastyczne SOKÓŁ : paramilitarna organizacja sportowa. Organizacje takie powstawały w XIX i XX wieku w krajach słowiańskich. Najstarsze polskie  „gniazdo” Sokołów powstało we Lwowie w 1867 roku, kilka lat po upadku powstania styczniowego; w przededniu I Wojny Światowej liczebność „Sokołów” sięgała na całym świecie ponad 30 000 członków.

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: